• zaczytanaewelka

PREMIEROWA RECENZJA PATRONACKA "ZŁOTY KONIK DLA PALMIRY" EWA FORMELLA WYDAWNICTWO REPLIKA



Twórczość Ewy Formelli bardzo sobie cenię,

zawsze odnajduje w niej wiele mądrości,

przez co książki trafiają do mojego serducha i myśli.


Tym bardziej ogromnie się ucieszyłam i wzruszyłam kiedy otrzymałam propozycję objęcia Patronatem powieści "Złoty konik dla Palmiry", czwartej już części cyklu "Szkatułka wspomnień". W oczekiwaniu na plik od Wydawnictwa Replika zabrałam się za czytanie poprzednich części. Jedną po drugiej chłonęłam

z ogromnym zainteresowaniem dzięki czemu mogłam przeniknąć głęboko w treść.

Każda wzbudziła we mnie bardzo ciepłe uczucia, wiele wzruszeń i fantastycznych myśli.


Powieść toczy się w dwóch przestrzeniach czasowych, teraźniejszości i we wspomnieniach naszych bohaterów, którzy wracają do czasów swojego dzieciństwa, który był w okresie wojny.


Anika zostaje wmanewrowana w opiekę nad swoją babcią, która po opuszczeniu szpitala wymaga opieki. Dzieląc wspólnie przestrzeń, czas obie zbliżają się do siebie, wnuczka stopniowo poznaje historię małej Palmiry i Jerzyka kolegi z podwórka, którzy zostają rozdzieleni przez brutalność wojny.

Odkrywamy historię wisiorka Palmiry ze złotym konikiem, z którym nigdy się nie rozstaje.

Wspaniale było obserwować zmiany jakie zachodziły w obu Kobietach, nawiązująca się nić porozumienia, jedność, miłość i szacunek.


– Przepraszam. – Anika pocałowała dłoń seniorki i przytuliła ją do policzka. – Za co ty mnie, dziecko, przepraszasz? – Za to, babuniu, że tyle lat żyłam tak daleko, że żyłam obok ciebie zamiast z tobą. Jest mi wstyd, bo mam w rodzinie wielką bohaterkę, a nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. – Jaką bohaterkę, dziecko. Takich jak ja było setki, tysiące. Ale takie były czasy, dzisiaj niewielu chce o tym mówić.


Michał podejmuje pracę we Włoszech,

gdzie zupełnie przez przypadek natrafia na ślady historii swojej rodziny. Czy zaskakujące fakty uda się połączyć i odkryć tajemnicę?


Wzruszająca jest bliskość Michała i jego dziadka, pomimo dzielącej ich odległości ich oddanie,

miłość jest przepiękna.


Autorka ukazuje nam fakt podziału na dobrych

i złych, wpływ na narodowość i pochodzenie.

Palmira była małą żydówką, a Jerzyk Polakiem, musieli ukrywać swoją przyjaźń.


Po przeczytaniu nasuwało mi się wiele pytań

Czy ma to znaczenie kim jesteśmy,

jakiej narodowości, pochodzenia?

Wszyscy jesteśmy równi, ograniczają nas jedynie tylko nasze poglądy i chęć przynależności.

Czasem otrzymujemy pomoc od osoby,

po której byśmy absolutnie się tego nie spodziewali.



Z całego serca polecam przeczytanie tej wyjątkowej powieści, a najlepiej poznania całego cyklu.

Jestem przekonana, że dostarczy Wam wielu pięknych emocji. Myślę sobie, że ta powieść uzmysłowiła mi jaką skarbnicą opowieści

i przeżyć są starsi ludzie. Opiekuję się panią w wieku 97 lat i często wracamy podczas rozmów

do wspomnień, przeżyć z czasów młodości.

Czasem wystarczy tak niewiele, chwila rozmowy, chęć wysłuchania i zrozumienia drugiego człowieka.


Dziękuję autorce i Wydawnictwu Replika

za możliwość Patronowania książce.




34 wyświetlenia0 komentarz